DZIŚ

Wiadomość archiwalna

Jubileusz stowarzyszeń

W tym roku mija 25 lat od uchwalenia ustawy Prawo o stowarzyszeniach. Dała ona obywatelom prawo do zrzeszania się. Dziś wiele mówi się o kryzysie stowarzyszeń i "archaiczności" tej formy samoorganizacji. Ngo.pl sprawdza, jak obecnie wygląda sektor stowarzyszeń rejestrowych i co je wyróżnia spośród innych organizacji.

2014-06-24, 06.08

Oprócz 25-lecia pierwszych wolnych wyborów świętujemy w tym roku 25-lecie ustawy Prawo o stowarzyszeniach. To najważniejszy, obok ustawy o działalności pożytku publicznego oraz ustawy o fundacjach, akt prawny dla samorządnych organizacji trzeciego sektora, nazywany czasem „konstytucją” stowarzyszeń. Jednym z powodów dla zainicjowania, toczącej się od dwóch lat, nowelizacji Prawa o stowarzyszeniach, było to, że ta forma jest obecnie w kryzysie.

Ngo.pl sprawdza, czy faktycznie tak jest, oraz przygląda się temu, jak dziś – w roku jubileuszowym – wygląda sektor stowarzyszeń rejestrowych, i co je spośród innych organizacji wyróżnia.

Największa grupa organizacji

Członkowie Stowarzyszenia Kultury i Dialogu 9/12 z Białegostoku piszą w kronice internetowej, że poznali się „w kolejce do ksero” na wydziale pedagogiki. Zaczęli od kilku wspólnych przedsięwzięć na uczelni. Decyzja, że założą stowarzyszenie, była świadoma:

– Funkcjonowaliśmy jako grupa koleżeńska i od początku było raczej jasne, że założymy stowarzyszenie – mówi Krzysztof Wojciech Wróbel, członek stowarzyszenia i zarządu organizacji. – Nie mieliśmy w planach zarządzania funduszem założycielskim, w zamian za to chcieliśmy włożyć własne pomysły i pracę.

Stowarzyszenie 9/12 jest jednym z ponad 72 tys. zarejestrowanych dzisiaj stowarzyszeń (nie licząc 16 tysięcy Ochotniczych Straży Pożarnych, mających formę prawna stowarzyszeń).

Większość stowarzyszeń (67%) działa lokalnie (większość, bo 61%, fundacji – ponadlokalnie). Prawie połowa (44%) stowarzyszeń zajmuje się hobby, sportem albo turystyką – to podstawowa branża, w której działają te organizacje (podczas gdy główną branżą działania fundacji jest kultura – 27%). Stowarzyszenia są uboższe niż fundacje – w 2012 r. budżet przeciętnego stowarzyszenia wynosił 15 tys. zł, a fundacji – 42 tys.

– Stowarzyszenia są wśród Polaków zdecydowanie mniej znane niż fundacje – ocenia Piotr Adamiak ze Stowarzyszenia Klon/Jawor. – Nasi badani poproszeni o wymienienie kilku znanych organizacji pozarządowych skupiali się na ogół tylko na kilku obecnych w mediach fundacjach. Za to dość trafnie opisywali ideę stowarzyszeń. Zapytani o nie, określali je jako skupiające ludzi o podobnych celach, zainteresowaniach i przekonaniach (przyjaciół, ale też ideowców). Inni podkreślali z kolei, że stowarzyszenia działają przede wszystkim na rzecz swoich członków: organizują samopomoc lub wzajemne wsparcie.

Boom na stowarzyszenia minął

Najwięcej stowarzyszeń zakładano co roku pomiędzy 1989, a więc od pierwszych lat „praktykowania” obywatelskiej wolności stowarzyszania się aż do końca lat 90. Z danych gromadzonych przez Stowarzyszenie Klon/Jawor wynika, że najwięcej, bo 5561 nowych podmiotów tego typu, zarejestrowano w 2000 roku. Potem nastąpił gwałtowny spadek w ich rejestrowaniu:

- Z dużym prawdopodobieństwem można zakładać, że gwałtowne wahnięcie w liczbie rejestrowanych organizacji na przełomie roku 2000 i 2001 nie odzwierciedla żadnych rzeczywistych tendencji, ale związane jest z uruchomieniem w tym czasie (1 stycznia 2001 roku) Krajowego Rejestru Sądowego, co na kilka miesięcy mogło wydłużyć proces rejestracji nowych organizacji - mówi Jan Herbst z zespołu badawczego Fundacji Stocznia. - Jak jednak widać już po danych z 2002 roku, była to sytuacja chwilowa.

Ponowną „modę” na stowarzyszenia obserwowaliśmy potem tylko w latach 2004 i 2005 – w czasie wejścia Polski do Unii Europejskiej.

Potem liczba nowo powstających stowarzyszeń zaczęła spadać. Od 2007 roku liczba nowo rejestrowanych organizacji tego typu pozostaje na względnie stałym poziomie – nieco ponad 4000 rocznie. Od 2007 roku obserwujemy za to dynamiczny rozwój fundacji (ngo.pl opisywało ten trend w tekście „Moda na fundacje”).

Tab. 1. Nowo zakładane stowarzyszenia i fundacje

„Moda” zaczęła się mniej więcej wtedy, gdy zakładano Stowarzyszenie 9/12.

– Nie mieliśmy wtedy takiej wiedzy, że fundacje również mogą prowadzić działania oddolne, a na takich nam zależało – wspomina Krzysztof Wróbel. – Kojarzyły nam się przede wszystkim z wkładem finansowym, a my kierowaliśmy się znaną, sektorową maksymą „masz przyjaciół – załóż stowarzyszenie, masz pieniądze – zakładaj fundację”. Myśmy mieli przyjaciół.

Stowarzyszenie to członkowie i członkinie

Jedną z ważniejszych różnic między – czasem mylonymi – stowarzyszeniem a fundacją jest fakt, że stowarzyszenie ma członków i członkinie (fundację zaś powołuje fundator). Dlatego dla stowarzyszeń mniejsze znaczenie mają płatni pracownicy i pracownice oraz zewnętrzni wolontariusze i wolontariuszki. Spośród wszystkich osób działających na rzecz przeciętnego stowarzyszenia 11% stanowią pracownicy płatni. W przypadku fundacji pracownicy płatni to natomiast 21% ogółu zaangażowanych osób. Wolontariusze zewnętrzni zaś to 13% osób działających na rzecz stowarzyszenia. W przeciętnej fundacji stanowią oni więcej, bo 34% wszystkich angażujących się w działania.

Większość stowarzyszeń (ponad 60%) jest „zespołowych”, a nie „liderskich” – co może być z kolei konsekwencją tego, że zarząd stowarzyszeń wybierany jest przez walne zgromadzenie i przed nim odpowiada.

Tak zwana „baza członkowska” czyli liczba osób należących do stowarzyszeń bywa uważana za małą liczbę, a jej wzrost – za problematyczny. Faktycznie, liczba członków i członkiń należących do stowarzyszeń zmniejszała się na przestrzeni lat. W 2008 r. przeciętne stowarzyszenie zrzeszało 40 osób, a cztery lata później już 33.

Tab. 2. Liczba osób w stowarzyszeniach

 

Członkostwo – stabilne, ale mało aktywne

Nie oznacza to jednak, że do stowarzyszeń nikt się nie zapisuje – z danych Stowarzyszenia Klon/Jawor z 2012 roku wynika, że aż do 68% z nich zapisały się nowe osoby. W przypadku 14% z nich były to maksymalnie dwie, zaś w 21% – nawet ponad dziesięć. Najskuteczniejsze w poszukiwaniu nowych członków i członkiń są stowarzyszenia miejskie (najwięcej osób zapisało się do stowarzyszeń stołecznych), mniej osób zapisuje się do stowarzyszeń na wsiach i w małych miejscowościach.

Kłopotem nie jest zatem sama liczba członków, ale ich mała aktywność – podkreślali to badani przez Stowarzyszenie Klon/Jawor respondenci. Pomimo tego, że ustawowo stowarzyszenie opiera swoje działania na społecznej pracy członków, to brak takiej chęci był dotkliwym problemem dla ponad połowy polskich stowarzyszeń w 2012 r.

Towarzystwo Edukacji Antydyskryminacyjnej wyjaśnia ngo.pl, że mimo wzrostu liczby członków i członkiń – „aktyw” jest ciągle ten sam. Z tego powodu kwestia „aktywnego członkostwa” była przedmiotem obrad walnego zgromadzenia:

– Ile by nas nie było, to na walnym zawsze jest ok. piętnastu – mówi Magdalena Chustecka, członkini TEA, a do niedawna członkini zarządu organizacji. – Mamy w statucie cztery kryteria członkostwa – w tym aktywność, ale poza kryterium regularnego opłacania składek, są one nieostre. A przynajmniej nie na tyle, by zweryfikować, czy czyjeś członkostwo ustało. Szczególnie trudno jest „twardymi narzędziami”, jak statut, zweryfikować, co oznacza, że ktoś aktywnie działa na rzecz Towarzystwa. A jeśli płaci składki i po prostu dobrze o organizacji mówi? Przyznaje się do bycia w tym gronie? Moim zdaniem, to właśnie „działanie na rzecz” w skali mikro.

Stowarzyszenia w kryzysie?

Liczba 15 osób potrzebnych do założenia stowarzyszenia jest w sektorze pozarządowym uznawana za zaporową – zmniejszenie liczby osób potrzebnych do jego założenia było jednym z pierwszych postulatów zgłoszonych do toczącej się od dwóch lat w Kancelarii Prezydenta środowiskowej debaty na temat nowelizacji Prawa o stowarzyszeniach.

Wielu uczestników tych prac (m.in. Ewa Kulik-Bielińska z Fundacji Batorego czy min. Henryk Wujec, doradca prezydenta w zakresie społeczeństwa obywatelskiego) podnosiło, że to liczba członków – obok skomplikowanej rejestracji – blokuje społeczną aktywność (omawialiśmy to niedawno w debacie Stowarzyszenia to za mało). Nowelizacja ma zatem ożywić tę formę aktywności obywatelskiej, którą dwadzieścia pięć lat temu umożliwiła ustawa.

Informacja własna portalu ngo.pl
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Komentarze | dodaj komentarz
Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.